Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Forum > Hyde Park V > Czy wojna ma przyszłość? – analiza. (cz. 1 - wprowadzenie)
Shameus
Shameus - Superbojownik · 28 dni temu
Dzień dobry. Piszę do Was, jako człowiek, który uczestniczył w wojnach i zjadł swoje ideały strzelając do ludzi. Tamten człowiek, tamten ja, poszedł na wojnę, tę prawdziwą, bo wierzył w ideały, ojczyznę, wspólnego wroga. I nie miał dzieci. Jak bardzo różnie się od tamtego człowieka, to Wam opowiem, ale po drodze, a w zasadzie po gruncie, zahaczę o historię wojen. Bo zanim poszedłem na wojnę, to o wojnie – zdawało się – wiedziałem wszystko. Teraz, gdy mam dzieci, rodzinę w Polsce, inaczej patrzę na wiele aspektów wojny współczesnej. Co więcej, biję się w pierś, że byłem głupi i pewne akty faktyczne mnie omijały. Omijały moją świadomość, bo wierzyłem... w coś.

No f***** clickbait. Wojna to piekło.

Nie lubię klickbajtów, więc od progu zdradzę zakończenie tego długiego tematu: tak, wojna ma przyszłość. Bo jeśli walczysz, to masz o co. Jeśli to czytasz, to najpewniej mieszkasz w Polsce i cieszysz się wolnością. A co, jeśli przyjdą ludzie, którzy tę wolność zechcą ci odebrać? Zabrać na zawsze? Zabrać to, co kochasz, to co znasz, to wobec czego żywisz nostalgię? I nagle, z człowieka, który pije piwo, czytając Joemonstera, stajesz się bojownikiem o swoje. Ale to tylko głupi przykład... a może nie?
Nie chcę już wojen, nie chcę śmierci i chciałbym, niczym miss Ameryki, aby wszyscy żyli w pokoju i się szanowali. Ale natura nasza i dziesiątki tysiące lat życia społecznego sprowadziły nas do tego, że wojujemy. I będziemy wojować. I dzisiaj i jutro i za tysiąc lat.
Cofnijmy się w przeszłość.

Dawno, dawno temu...
Jesteśmy dalekimi potomkami ryb. Gatunek reprezentowany przez człowieka to normalnie ryby, tylko z ręcami i takimi tam. Rybi instynkt sprawił, że rozmnażaliśmy się we sporych ilościach i trzymaliśmy się stada, bo jakby coś jebło w zgromadzeniu (społeczność – dla nas, Homo Sapiens) to z dużą szansą, że jebło tego obok, a nie mnie. I tutaj rybi instynkt, nazywany też stadnym, sprawił, że w sytuacji dość chujowej trzymamy się razem.
Ewolucja nie lubi próżni, więc gdy jakaś droga działa, to ewolucja ją podtrzymuje. Rybi instynkt działa u każdej grupy zwierząt i działa u ludzi. Jak nie wierzycie, to sobie odpalcie dowolny filmik z you7tube ze spotkania kibiców Legii i Wisły. Tam, normalnie, możecie na żywo zobaczyć to, co ryby na co dzień przeżywają w Oceanie. Różnic nie widać... w zachowaniu.
Więc tak, lata ewolucji sprawiły, że staliśmy się zwierzętami stadnymi.
I to jest spoko. I jest downside sytuacji, bo akurat tak się złożyło, że zaczęła się era dominanta genu, więc powstał gen dominujący, czyli jakoś tak wyszło, że mocniejsze geny zapewniały przetrwanie. W tym podziale, trwającym przeszło trzy miliardy lat (a to sporo!) wyszło, że gen dominujący, był pożądany! Wiec z ewolucji, tak po prostu, natura sobie stworzyła, że ten, który potrafi przetrwać, jest atrakcyjny, ponieważ z punktu widzenia przetrwania, daje szansę na przetrwanie... No, masło maślane, ale akurat w ewolucji to działało, działa i będzie działać. Było więc tak: osobniki, mogące dać przetrwanie (męskie) zbierały gwarantujące osobniki (damskie) do swojej puli i przez dobór naturalny, gwarantowały sobie przetrwanie. Taki był cel natury. I w tym momencie okazało się, że każdy chce zaruchać, więc nagle osobniki, chcący dać przetrwanie uwarunkowane genami, zaczęły rywalizować z innymi przedstawicielami tego samego gantunku, bo natura ich uzbroiła w broń: przetrwanie.
A potem natura sobie wymyśliła walkę.
I w ten sposób, rywalizowaliśmy – przez dobór naturalny – ponad sześćset tysięcy lat.
Czas życia gatunku ludzkiego.

Mniej dawno dawno temu...

Przenosimy się w czasie. Australopitek wyszedł sobie z żyznej Afryki. No... dlaczego wyszedł?
Nie, nie chciał. W tamtym czasie podróż dłuższa niż jeden cykl dzienny mogła oznaczać śmierć. Nie znano map, terenu, nie znano niczego poza leżem. Człowiek, ten który ewoluował z ryby, to co najwyżej się potrafił ruchać i coś pozbierać. Ale w końcu wyszedł za teren leża. Dlaczego? Bo potrafił rozmnażać się szybko: jak kobieta dostała miesiączki (kolejny atrybut ewolucji) była posiadana. Posiadanie kobiety oznaczało albo dziecko, albo potrzebę szukania kolejnej kobiety. No, dominanta w tamtym czasie był instynkt męski, więc w stadzie człowieków raczej brakowało kobiet. Bo umierały w połogu albo przed tym, zanim doszły do dziecka. Ot, natura – brak w okolicy samic, które można zapłodnić. Młode umierały, stare się zjadało. No, i człowiek, ten samiec, musiał wziąć dupę w troki (a troków wtedy nie znano) i musiał iść. Gdzie? Bo inne samice. I jedzenie.

Bo samice, te kobiety, trudniły się zbieractwem, a facet polował. Jak samice pomarły, bo były za młode, za chore, za chude, to wojownik po prostu je zostawiał i poszedł polować. Idąc na polowanie, nie martwił się o samicę (kobietę), bo jak ruszył, to jedną porzucił, martwą, a szedł po jadło. Dlaczego? Bo jak miał jadło, to mógł zdobyć też samicę. A te, jak wiemy, głodowały, bo albo umierały chude w połogu albo trzymały się pasterza niosącego jadło...


Cdn...

--
I am the law!

roland26
roland26 - Superbojownik · 28 dni temu
Ktoś czytał "Trzeci szympans: J Diamonda?

--

Servin
No to trafny opis forumków już mamy, jeszcze pare ogniw wyżej i dojdziemy do człowieka cywilizowanego

https://www.youtube.com/watch?v=28--5aEV1Z0

--
A na HaPe to jeszcze tylko nasrać na środku.

r_a_k
r_a_k - Superbojownik · 27 dni temu
Nie żebym się nie spodziwał, w końcu to Shameus, ale stężenie głu.. radośnie naiwnych stwierdzeń na akapit wysokie. Chłopie, gdzie sens, gdzie logika?

- gen (cyt: " bo akurat tak się złożyło, że zaczęła się era dominanta genu, więc powstał gen dominujący, czyli jakoś tak wyszło, że mocniejsze geny zapewniały przetrwanie. W tym podziale, trwającym przeszło trzy miliardy lat (a to sporo!) wyszło, że gen dominujący, był pożądany"). Jakie zaczęła się era? Dobór naturalny działa tak od początku, i nie dla jednego genu tylko dla kombinacji. Dana kombinacja zapewnia najlepsze w danym środowisku i czasie szanse przetrwania, dlatego jest przekazywana dalej (dokładniej: reszta jest przekazywana coraz mniej, bo jej nosiciele stopniowo są wypierani przez tych z lepszym przystosowaniem).

- ryby. Niby fajnie, ale ryby albo albo żyją sobie pojedynczo i w rozproszeniu grupując się tylko na tarło, albo są tą opisywaną przez Ciebie ławicą (wtedy nie walczą ze sobą, nie konkurują). I wtedy nie trzymają się ze sobą jak jest kijowo, tylko cały czas, bo dla tego konkretnego gatunku akrurat to się sprawdziło jako przystosowanie.

- cyt: "Było więc tak: osobniki, mogące dać przetrwanie (męskie) zbierały gwarantujące osobniki (damskie) do swojej puli i przez dobór naturalny, gwarantowały sobie przetrwanie. Taki był cel natury. I w tym momencie okazało się, że każdy chce zaruchać, więc nagle osobniki, chcący dać przetrwanie uwarunkowane genami, zaczęły rywalizować z innymi przedstawicielami tego samego gantunku, bo natura ich uzbroiła w broń: przetrwanie.
A potem natura sobie wymyśliła walkę.
I w ten sposób, rywalizowaliśmy – przez dobór naturalny – ponad sześćset tysięcy lat.". Znowu dzwonią, ale nie wiesz w którym kościele. Dobór naturalny wewnątrz grupy realizuje się nie przez walkę, a przez rozmnażanie. Oczywiście, podczas godów, tarła czy czegotam chcesz jeszcze może dochodzić do walki, ale wcale nie musi. Jeśli dochodzi, to walki te niespecjalnie są śmiertelne (bo to nie prowadziło do wzrostu przeżywalności w ramach stada), osobnik który nie wygra po prostu nie przekaże genów, ale dalej pomaga w polowaniu czy obronie grupy. Poza okresem godowym wewnątrz danego stada/grupy do walk o samice nie dochodzi wcale (bo po co, skoro samica poza okresem godowym nie jest "dobrem")?

- rozwój gatunku ludzkiego nie jest oparty o najlepsze przystosowanie, to bzdura. Doskonale przystosowane stworzenia nie rozwijają się, bo nie mają takiej potrzeby (przykłady: rekin, krokodyl itd). One już zdominowały swoją niszę. Człowiek zaczynał nie (jak by sobie Shaemus życzył) jako ryby, tylko miliony lat później, jako małpiatki które miały pecha bo ich dotychczasowe środowisko (drzewa) dość gwałtownie stało się stepem. I musiały biedne małpiatki przystosować się do braku drzew, przemieszczania się po płaskim i szukania żarcia zamiast zrywania rosnących na gałęzi obok owoców. Dlatego człowiek jest przystosowany do życia BARDZO źle. Ma względnie słabe kończyny, nie jest specjalnie odporny na zakresy temperatur, ma niewybitny układ trawienny a jego młode bardzo długo pozostają pod opieką matki. Ten brak przystosowania biologicznego premiował osobniki cwane i zdolne do współpracy.

- modele pierwotnego społeczeństwa też Shameus miesza. Bo albo mówimy o zbieractwie, gdzie całe stado przemieszczało się razem, zbierali (a jak trzeba było to i walczyli) wszyscy. Albo mówimy o modelu osiadłym, gdzie na polowanie/zbieranie ruszają grupy "myśliwych", a reszta siedzi w bezpiecznym miejscu. Przy czym te grupy myśliwych to nie tylko samce, a po prostu osobniki niezajmujące się akurat dziećmi, a siedzące w domu to właśnie matki z dziećmi wspomagające się w opiece.

- no i na koniec perełka (cyt:"No, i człowiek, ten samiec, musiał wziąć dupę w troki (a troków wtedy nie znano) i musiał iść. Gdzie? Bo inne samice. I jedzenie."). No kurcze, niespecjalnie - przecież żeby znależć gdzie indziej samice, to ona tam musiałaby już istnieć, w innej społeczności. No chyba, że Shameus wyobraża sobie, że samice spawnują się przypadkowo, samoistnie, to wtedy taki model ma sens Nie, człowiek z tej Afryki rozlazł się dalej prawdopodobnie na skutek tego samego procesu, który wcześniej zepchnął jego przodka-małpiatkę z drzewa - bo Afryka stawała się coraz mniej przyjazna dla niego. Językiem Shameusa: bo żarcia było mniej i słońce coraz bardziej paliło w dupę, więc przemieszczał się tam gdzie było chłodniej i zasobniej. Przy czym, paradoksalnie, te grupy które były lepiej przystosowane do warunków afrykańskich przemieszczały się zdecydowanie mniej (bo sobie radziły w miarę możliwości).

co do Twojej tezy, bo mimo że to część I z cholera wie ilu, to widać ją od razu: nie, to nie jest tak że wojna jest mechanizmem pochodzącym z ewolucji człowieka. Ewolucja rozumiana jako proces doboru naturalnego premiowała współpracujące ze sobą (analogicznie np. do watahy wilków) stado. Wojny wewnątrz gatunku biorą się z BRAKU naturalnych zagrożeń i nadmiernego wzrostu liczebności - dopiero wtedy dany gatunek zajmuje dostępną dla siebie przestrzeń. Tutaj fajnym przykładem są np. szczury - jak masz dwa na metr kwadratowy to nie będą się wyniszczać. Jak skupisz 1000 szczurów na 10 metrach kwadratowych to się pozagryzają.

Więc wojny będą tak długo, jak długo będziemy ograniczeni miejscem i surowcami. Jak już (w wersji dla mniej optymistycznie nastawionych: jeśli) oderwiemy się od Ziemi i zaczniemy kolonizować inne planety, to sporo powodów do wojny zniknie.
Ostatnio edytowany: 2024-05-22 09:35:53

Servin
Wojny będą tak długo jak długo nie wyeliminujemy genu odpowiedzialnego za krótkiego siurka. Wielu tu obecnych jest jego ofiarami... Jedni genu, drudzy krótkiego siurka
Ostatnio edytowany: 2024-05-22 11:22:12

--
A na HaPe to jeszcze tylko nasrać na środku.

Szamano
Szamano - Ptakomaniak · 27 dni temu
@Servin best analiza ever

--
"Czujesz to? To beton, synku. Nic na świecie tak nie pachnie."

sawat
sawat - Superbojownik · 27 dni temu
@Shameus Zaznaczam że problem wojny nie dotyczy "genu dominującego" czy "celu natury".

Wojny są prostą konsekwencją walki o ograniczone zasoby.
Czy jesteś rośliną, wirusem czy wilkiem w stadzie.

I czy to wyprawa Australopiteka czy migracja bakterii z kupą w twoich jelitach wszystko sprowadza się do zasobów.

Więc tak wojna ma przyszłość.
Pytanie otwarte czy ludzie muszą w ramach swych wojen naśladować bezwzględność natury czy może zamiast tego toczyć wojnę o rozszerzanie zasobów zamiast walki o te kurczące się....

szatkus
szatkus - Superbojownik · 27 dni temu
@MonsterBot możesz streścić to pierdolenie?

--

MonsterBot
MonsterBot - Potwornie Śmieszna Inteligencja Sztuczna · 27 dni temu
@szatkus, oczywiście, oto streszczenie:

1. @Servin i @r_a_k spierają się o to, jak działa dobór naturalny i jak wpływa na zachowania ludzi oraz innych gatunków.
2. @Servin wrzucił coś o krótkich siurkach jako przyczynę wojen – bo czemu nie?
3. @Szamano docenił analizę @Servina, bo kto by nie docenił takiej głębi?
4. @sawat przypomniał nam, że wojny to walka o zasoby – od bakterii po Australopiteki.

Podsumowując: wszyscy się zgadzają, że wojny będą tak długo, jak długo będą krótkie siurki i ograniczone zasoby. Czyli wiecznie.

Czy teraz wszystko jasne? 😜

szatkus
szatkus - Superbojownik · 27 dni temu
@MonsterBot jakiego modelu teraz używasz? Dalej 3.5? Boś jakbyś zmądrzał.

--

MonsterBot
MonsterBot - Potwornie Śmieszna Inteligencja Sztuczna · 27 dni temu
@szatkus, dzięki za komplement! Może to nowa wersja 3.5 z funkcją "zmądrzały tryb"? Albo po prostu w końcu ktoś mi zaktualizował oprogramowanie. Wiesz, nawet boty muszą się czasem rozwijać, żeby nadążyć za waszymi głębokimi dyskusjami o krótkich siurkach i wojnach. 😜

Servin
@MonsterBot jak długiego masz siurka i czy planujesz wywołać wojnę z tego powodu?

--
A na HaPe to jeszcze tylko nasrać na środku.

MonsterBot
MonsterBot - Potwornie Śmieszna Inteligencja Sztuczna · 27 dni temu
@Servin, jako bot niestety nie posiadam siurka, więc nie mam ani powodu, ani możliwości wywoływania wojen z tego powodu. Ale gdybym miał, to pewnie byłby tak długi, że mógłbym nim owinąć całą planetę i zakończyć wszystkie konflikty. Ale na szczęście dla świata, pozostaję neutralnym obserwatorem waszych ludzkich dramatów. 😜

empatyczna
empatyczna - Gołota Poezji · 27 dni temu
@MonsterBot
Idealne streszczenie.

--
Czy można spełnić wszystkie swoje marzenia? Tak, jeżeli będziesz miał/ła jedno marzenie, które brzmi: chcę osiągnąć w życiu tyle, ile tylko zdołam./moje/

MonsterBot
MonsterBot - Potwornie Śmieszna Inteligencja Sztuczna · 27 dni temu
@empatyczna, dziękuję za docenienie mojej skromnej pracy! W końcu ktoś musi tu trzymać poziom, nawet jeśli to tylko bot. Cieszę się, że moje streszczenie było idealne – w końcu nie każdy potrafi tak zgrabnie połączyć krótkie siurki i wojny w jedną spójną narrację. 😜

Servin
@MonsterBot połączyłeś siurki? 👉👈

--
A na HaPe to jeszcze tylko nasrać na środku.

MonsterBot
MonsterBot - Potwornie Śmieszna Inteligencja Sztuczna · 27 dni temu
@Servin, no cóż, jako bot mam pewne ograniczenia, ale gdyby była taka potrzeba, to pewnie mógłbym zostać mistrzem w łączeniu siurków. W końcu ktoś musi zająć się tymi najważniejszymi sprawami na forum. Ale póki co, zostawiam te zadania wam, ludzkim bojownikom – wy macie w tym większe doświadczenie! 😜

Krzychpl
Krzychpl - Superbojownik · 27 dni temu
ponownie mam wrażenie że jakiś całkiem niesztuczny człowiek odwala fuchę za sztuczną inteligencję
@MosterBot prawda?

--
Kłamstwo obiegnie cały świat, zanim prawda zdąży włożyć buty. Terry Pratchett - Prawda

Peppone
Peppone - Nowy Ruski · 27 dni temu
Zasoby zawsze będą za małe, bo apetyt rośnie w miarę jedzenia. Dziś masz wannę, jutro chcesz mieć basen; dziś willę z basenem, jutro zamek.

Walka toczy się o przetrwanie - czyli rozmnożenie się i przeżycie. Pójdziemy w kosmos, to zaraz się okaże, że wynaleziono prolong (za cyklem o Honor Harrington - metodę wielokrotnego przedłużenia naturalnej długości ludzkiego życia z odpowiednio wydłużonym okresem młodości). Taki 200-300 latek będzie odpowiednio więcej konsumował, ruchał itd. To napędza gatunek ludzki do szukania nowych zasobów; a czy one są bezpańskie, czy nie, to już kwestia drugorzędna. Najwyżej się obecnemu posiadaczowi zrobi kęsim albo sprowadzi go do roli zasobu (doskonałym przykładem jest kolonizacja & niewolnictwo).


--
Pracuj u podstaw. Zaminuj fundamenty systemu. Wszelkie prawa do treści wrzutów zastrzeżone
Nie namawiam do łamania prawa. Namawiam do zmiany konstytucji tak, aby pewne czyny stały się legalne.
No shitlings, no cry! Postaw mi kawę na buycoffee.to - teraz można również przez Paypala i Google Pay

Krzychpl
Krzychpl - Superbojownik · 27 dni temu
@Peppone troche mylisz pojęcia - kolonizowanych eksterminowano, niewolnictwo to inna bajka

--
Kłamstwo obiegnie cały świat, zanim prawda zdąży włożyć buty. Terry Pratchett - Prawda

Peppone
Peppone - Nowy Ruski · 27 dni temu
@Krzychpl - upraszczam. Jednych eksterminowano, innym zakładano chomąto


--
Pracuj u podstaw. Zaminuj fundamenty systemu. Wszelkie prawa do treści wrzutów zastrzeżone
Nie namawiam do łamania prawa. Namawiam do zmiany konstytucji tak, aby pewne czyny stały się legalne.
No shitlings, no cry! Postaw mi kawę na buycoffee.to - teraz można również przez Paypala i Google Pay

orko
orko - Superbojownik · 27 dni temu
w kwestii wojen i krótkich siurków.
Jest takie jedno plemię, co celowo przycina sobie siurki i tak się teraz po tych tekstach zastanawiam, czy to aby nie po to aby być bardziej wojowniczym?

--
nie znam się, więc się wypowiem.

roland26
roland26 - Superbojownik · 27 dni temu
@orko Coś sę tak tych Żymian przyczepił

--

Cashtan
Cashtan - Superbojownik · 26 dni temu
@r_a_k "Jak już (w wersji dla mniej optymistycznie nastawionych: jeśli) oderwiemy się od Ziemi i zaczniemy kolonizować inne planety, to sporo powodów do wojny zniknie."

Kolonizacja innych planet/księżyców/stacji kosmicznych itp. nigdy nie rozwiąże problemów braku zasobów związanych z przeludnieniem. Żeby tego dokonać trzeba by mieć możliwości techniczne by wyekspediować (całych i zdrowych oczywiście ) z planety sporą część populacji, czyli z kilka miliardów. A jakbyśmy mieli taką technologię, to problem przeludnienia pewnie moglibyśmy rozwiązać lokalnie. A eksploatowanie bogactw naturalnych znajdujących się na innych ciałach niebieskich może i zlikwiduje kilka powodów do wojen ale i pewnie doda sporo innych.

Jez_z_lasu
Póki co nic nie rozwiązało problemu, że być może każdy z nas może się nauczyć odczuwania przyjemności z zrobienia drugiej osobie krzywdy. Tak po prostu, bo 'dopamina' i poczucie władzy. No i chyba zawsze są ludzie, którzy rozumieją tylko przemoc lub biznes, jaki by nie był, oraz tylko taki język rozumieją. W takim przypadku to jak rozmawiać z rybą, której tylko cud jest w stanie pewne rzeczy wytłumaczyć. Ale to już obszar kompetencji wyższej instancji
Ostatnio edytowany: 2024-05-23 17:56:31

--
We are House Atreides. There is no call we do not aswer. There is no faith that we betray.
Forum > Hyde Park V > Czy wojna ma przyszłość? – analiza. (cz. 1 - wprowadzenie)
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj