Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Forum > Hyde Park V > Zamiast Dziennika Telewizyjnego
Yoop
Yoop - Superbojownik · 8 miesięcy temu
@jakubfk, a więc niczego Ci nie wmawiam, co najwyżej przezywam. Jeśli poczułeś się urażony to przepraszam. Jednak o byciu kucykiem nie świadczy wyłącznie partyjna przynależność, ale bardziej określony zestaw poglądów. Odbieranie/ograniczenie ludziom prawa decydowania o sobie, o kraju w którym żyją tylko na podstawie generowanego przychodu jest kwintesencją tego zestawu poglądów bo sprowadza się do głównej libertariańskiej idei, że tylko pieniądz daje podmiotowość i możliwość decydowania o czymkolwiek. Sam fakt bycia człowiekiem nie wystarcza.

Zwracam uwagę, że zawsze płaci się za coś. W dodatku to co postulujesz to nie jest podatek. Podatek jest obowiązkowy. Ty mówisz o dobrowolnej opłacie. Innymi słowy jest to zalegalizowane kupowanie głosów, tyle że z pośrednikiem. Kowalski zamiast kupować bezpośrednio od Nowaka, kupuje głos od państwa, które odbiera ten głos Nowakowi.

jakubfk
jakubfk - Nieśmiały admin · 8 miesięcy temu
@Yoop jestem daleki od twierdzenia, że pieniądz daje podmiotowość.
Cała moja idea wynika raczej ze spostrzeżenia, że współczesne państwo wokół pieniędzy w istocie się kręci. Nie ma homogenicznej kultury. Nie ma homogenicznego języka. Nie ma homogenicznych przekonań. Religii. Wyznawanych wartości. I tak dalej. Każdy człowiek w istocie jest wręcz wychowywany w poczuciu, że nie jest częścią wspólnoty, a jednostką. Indywidualistą, który ma nie tylko prawo, ale wręcz obowiązek podążać swoją własną drogą.
I nagle okazuje się, że poza budżetem niespecjalnie coś nas łączy. Skoro więc to pieniądze są spoiwem, to w sposób naturalny stają się dobrym cenzusem wyborczym. Osobiście wolałbym, żeby o tym kto i jak będzie rządził krajem w którym mieszkam decydowała osoba, która ma jakieś doświadczenie życiowe. Osiągnęła pewien poziom w swojej dziedzinie. Ma jakieś sukcesy. Ma etos pracy i stabilną sytuację życiową. Krótko mówiąc wierzę, że generalnie ludzie, którzy prezentują sobą coś więcej niż Mietek żul, którego największym życiowym osiągnięciem jest osiągnięcie pełnoletności, są w stanie popchnąć kraj w którym mieszkają w lepszym kierunku niż wspomniany Mietek. A że Mietek poczuje się dyskryminowany? Ojoj. Nie przejmę się za bardzo. Chociaż mogę naiwnie zapostulować by po prostu się za siebie wziął i do następnych wyborów wyszedł na prostą.
Zauważ, że każdy system wyborczy kogoś dyskryminuje. 200 lat temu nie mogły głosować kobiety, a dziś nie mogą głosować 17 latkowie. Czy to odbiera tym ludziom podmiotowość i możliwość decydowania o czymkolwiek? Czy człowiek, który nie głosuje z dowolnych innych powodów od niechęci aż po niemoc w twoim postrzeganiu jest pozbawiony podmiotowości, możliwości samodecydowania o sobie i czymkolwiek? Nie dajmy się zwariować. To tylko kraj.
Konstytucja i prawo, ostatnio niezbyt poważane, sądy, rząd i stado urzędników, w otoczce wojska i policji. Historia Polski pokazuje, że można się przez 123 lata obejść bez tego wszystkiego i nadal nie zatracić swojej podmiotowości a nawet, co ciekawe, poczucia państwowości.
Jak już pisałem w chwili obecnej ponad 50% obywateli uprawnionych do głosowania w obecnym systemie i tak z tego uprawnienia nie korzysta. Jak zadasz im pytanie dlaczego to okazuje się, że bardzo często po prostu nie widzą sensu. Nie widzą żadnego przełożenia między ich głosem a realizacją ich poglądów. Ba! Często nie mają po prostu poglądów poza "żeby było dobrze". I w związku z tym uznają, że na kogokolwiek nie zagłosują, to będzie równie źle.
Po drugiej stronie są politycy, którzy prześcigają się w obiecankach cacankach, rozdawnictwie i marnowaniu ciężko wypracowanych pieniędzy obywateli. Bo omamienie tłumów to jest skuteczna droga do zdobycia głosów.
Stoimy przed największymi wyzwaniami XXI wieku, a te bęcwały poświęciły całą kampanię prezydencką na LGBT. Czyli, najoptymistyczniej licząc jakieś 5% społeczeństwa. Serio?! Mamy milionowe migracje spowodowane wojnami i zmianą klimatu. Mamy system energetyczny w rozsypce. Mamy otwartą wojnę dyplomatyczną z naszymi największymi sojusznikami. Mamy rozpędzoną pandemię i totalnie zablokowaną służbę zdrowia. A ci goście kłócą się czy dwóch gejów może się pocałować.
Ja nie twierdzę, że system o którym mówię byłby idealny. Co to to nie. Napisałem też na samym wejściu, że nie widzę realnej możliwości jego wprowadzenia w obowiązującym porządku prawnym. Zarówno krajowym jak i EU. Ale doszło do sytuacji w której wybory wygrywają ludzie o których trudno powiedzieć coś dobrego. I nie chodzi mi o to, że mają inne poglądy niż ja. To dopuszczam, a nawet szanuję. Problemem jest fakt, że powstała kasta polityków którzy bezczelnie manipulują opinią publiczną i prawem do osiągnięcia swoich własnych celów. I nie jest to problem tylko naszego kraju. Trump w USA przekroczył totalnie wszelkie normy kłamstw w swoich wypowiedziach. Organizacje fact checkingowe nie nadążały z omawianiem jego Twittera. A jednocześnie sam na lewo i prawo nazywał różne rzeczy fake newsami. Brexit był bezpośrednim pokłosiem tego, że populiści obiecali ludziom, że UK zyska na wyjściu z EU. Tam także pogrywano na najniższych instynktach dodatkowo wspierając to działaniami takich instytucji jak Cambridge Analytica. We Francji skrajnie nacjonalistyczna kandydatka, która wraz z Putinem chciała „bronić wartości chrześcijańskich w dziedzictwie europejskim” zajęła drugie miejsce w wyborach prezydenckich. Węgry w zasadzie już nie istnieją jako demokratyczne państwo.
A to wszystko to tylko wierzchołek góry lodowej pod tytułem "działajmy tak samo jak dotychczas". Obawiam się, że doszliśmy do miejsca, w którym tradycyjnie postrzegana demokracja wyczerpała swoją formułę. Stała się totalnie niewydolna w starciu z wielkimi korporacjami a jednocześnie rządy pełne są miernot, które do żadnej normalnej pracy się nie nadają. Coś musi się zmienić, bo inaczej wszystko padnie pod swoim własnym ciężarem.
Uważam, że jeszcze jesteśmy w momencie, w którym można osiągnąć pozytywny efekt niewielkimi stosunkowo zmianami. Nie chciałbym dożyć czasów w których atmosfera zostanie podgrzana do tego stopnia, że wybuchnie rewolucja.
Nawiasem mówiąc tu jest jeszcze inny ciekawy sposób zmiany systemu wyboru:
https://www.youtube.com/watch?v=-FsOH4KQp54

Peppone
@Yoop - była gra słów z sierotą.
Możesz wprowadzić komunizm, ale:
a) w testamencie możesz zobowiązać do czegoś tylko żyjących potomków, a kolejne generacje będą już podlegać prawom komunizmu; w końcu komunizm nie musi przestrzegać żadnych libertariańskich aktów założycielskich!
b) komunizm ma to do siebie, że ludzie próbują uciekać, a władze im nie pozwalają, zatem nie przestrzegają punktu umowy o możliwości opuszczenia kraju; to oznacza rozwiązanie umowy.


--
Pracuj u podstaw. Zaminuj fundamenty systemu. Wszelkie prawa do treści wrzutów zastrzeżone
Nie namawiam do łamania prawa. Namawiam do zmiany konstytucji tak, aby pewne czyny stały się legalne.

lujeran
lujeran - exSuperbojownik · 8 miesięcy temu
Polecam zapoznać się z historią brytyjskiego systemu wyborczego z XIX wieku. Naprawdę warto, bo oni wtedy ćwiczyli to wszystko o czym koledzy mówią.
Czy pieniądz daje podmiotowość? Dlaczego o moim biznesie, w który wkładam dorobek kilku pokoleń mojej rodziny ma decydować żul, który się żadną pracą nie zhańbił? Itd.itp.
Czy kobieta powinna mieć prawo głosu? Jaka kobieta? Każda? itp.itd.
Odpowiedzi na te pytania znajdziecie w kolejnych modyfikacjach tego systemu.
A idealnego nie wynaleziono po dziś dzień.

Peppone
@lujeran - i widzisz, dopuścili byle kogo do głosowania, to przepirdulili imperium


--
Pracuj u podstaw. Zaminuj fundamenty systemu. Wszelkie prawa do treści wrzutów zastrzeżone
Nie namawiam do łamania prawa. Namawiam do zmiany konstytucji tak, aby pewne czyny stały się legalne.

lujeran
lujeran - exSuperbojownik · 8 miesięcy temu
@Peppone historycznie rzecz biorąc, to tylko kolejny eksperyment

Yoop
Yoop - Superbojownik · 8 miesięcy temu
@Peppone oczywiście mój przykład z komunizmem był skrajny, ale chodziło mi o to, że my tak naprawdę rozpoczęliśmy w libertariańskim stanie natury i dowiosłowaliśmy tu gdzie jesteśmy właśnie na mocy różnego rodzaju umów.

@jakubfk nie jestem historykiem, na pewno @lujeran i inni potrafią powiedzieć na ten temat więcej, ale zdaje się, że "współczesne państwo" szczególnie jeśli chodzi o Polskę, jest wyjątkowo jednorodne. Zaryzykowałbym tezę, że nigdy nie było bardziej. Ale pomijając Polskę, duże zróżnicowanie kulturowe i religijne to nie jest nic nowego. Naprawdę, to nie jest wymysł naszych czasów. Pomysł plutokracji też nie jest nowy. Ogólna zależność jest oczywista, kto ma głos ten rządzi, a kto rządzi zmienia kraj/prawo pod siebie.
Jak się żyje w społeczeństwie w którym rządzi tylko pieniądz to właściwie nieźle wiemy: jest to życie jak w korporacji. Historia pokazuje, że gdyby nie związki zawodowe i regulacje prawne to ludzie mający kasę wycisnęliby ile się tylko da z tych, którzy pieniędzy nie mają. Kto by zabronił bogatym wyborcom wybrać kandydatów, którzy obiecają solidne "ulgi podatkowe" dla osób sowicie łożących na fundusz wyborczy?

Ponadto, jeśli siła głosu zależałaby od kasy to potrafię sobie dość łatwo wyobrazić, że natychmiast "dobrowolne wpłaty" zostałyby ufundowane przez bogate koncerny lub np. sąsiednie kraje w celu uzyskania korzystnej legislacji. Zmiana byłaby taka, że teraz żulik Mietek ma jeden głos, a w Twoim modelu żulik Mietek zarabiający 0zł/mc wpłaciłby np. $10mln "opłaty wyborczej" i uzyskał odpowiednio ważki głos. Możnaby oczywiście tworzyć jakieś prawne zawiłe konstrukcje żeby to ukrócić, ale prawdopodobnie nie byłoby to ani łatwe ani skuteczne. Skąd to wiem? Bo jakoś podatków też łatwiej unikać bogatym.

Peppone
@Yoop - umów, które nie były i nie są przestrzegane, a uczestniczenie w nich jako strona jest niewolniczo przymusowe.


--
Pracuj u podstaw. Zaminuj fundamenty systemu. Wszelkie prawa do treści wrzutów zastrzeżone
Nie namawiam do łamania prawa. Namawiam do zmiany konstytucji tak, aby pewne czyny stały się legalne.

Yoop
Yoop - Superbojownik · 8 miesięcy temu
@Peppone jakże mi przykro to mówić, libertarianizm to chyba jedyny system, który bez przeszkód dopuszczę niewolnictwo.

Poza tym to nieprawda. Jak Ci się nie podoba, możesz tę nieruchomość opuścić i budować swój lepszy model gdzie indziej - droga wolna. A przestrzeganie umów? O jakże mi przykro, w libertariańskim systemie nie ma państwa, które by pilnowało przestrzegania umów i co do zasady nie ma też problemu z oszukiwaniem. Sorki

Forum > Hyde Park V > Zamiast Dziennika Telewizyjnego
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj