< > wszystkie blogi

Z sejfu Nowego Ruskiego

Humor rosyjski i być może inne opowieści

Humor rosyjski (3316)

28 November 2020
I. Spadkowy

Stary Abramowicz umiera w szpitalu. Rodzina zebrała się wokół, żeby się pożegnać.
- Mosze - mówi Abramowicz - przekażę ci ulicę z osiedlem mieszkaniowym na zachodzie miasta.
- Rozumiem, tato, dziękuję.
- A ty, Izak, dostaniesz aleję, gdzie jest kasyno i teatr.
- Dziękuję, mój ojcze.
- Saro, a ty - południowy bulwar, wiesz, gdzie są sklepy z pamiątkami, galeria sztuki i synagoga.
- Dziękuję, drogi tato.
Oszołomiony lekarz, który stał obok, szepcze Mosze do ucha:
- Słuchaj, nie wiedziałem, że twój ojciec jest taki bogaty!
- Mój Boże, jaki bogaty? Całe życie dostarczał gazety na rowerze, teraz dzieli swoje trasy!

II. Marketingowy

Nie wolno mówić "Black Friday" - to niepoprawne politycznie. Powinno się mówić "Afrokrętactwo".

III. Mędrcowy

- Sensei, nie radzę sobie dobrze z budo.
- Opowiedz mi, Kohai.
- Brakuje mi lekkości i szybkości.
- Owszem.
- Brakuje mi elastyczności i zręczności.
- Owszem.
- Nie mam nieustępliwości i siły.
- Powiedz mi, Kohai, czy widziałeś, z jaką lekkością i szybkością orzeł szybuje nad skałami?
- Tak, sensei, widziałem.
- Czy zauważyłeś, z jaką elastycznością i zwinnością trzciny drżą na wietrze?
- Tak, sensei, zauważyłem.
- Czy widziałeś nieustępliwość i siłę wodospadu mielącego na pył kamienie i skały?
- Tak, sensei widziałem.
- I to jest, Kohai, twój problem. Zamiast trenować, gapisz się na jakieś gówna.

IV. Zagadkowy

- Po czym poznać korpoludka-optymistę?
- W niedzielę prasuje pięć koszul.

:peppone
 

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą

Napędzana humorem dzięki Joe Monsterowi